Lot na Marsa
Podczas niej oprócz założenia bazy na jednym z księżyców wykonano by krótki lot na powierzchnię Marsa; pełne lądowanie na Marsie z dłuższym pobytem na nim i wykonanie rozbudowanego programu badawczego; i wreszcie długi pobyt na Marsie, wzniesienie na nim trwałych budowli i zapoczątkowanie stałej obecności człowieka na tej planecie. Mamy ambitne plany co do pierwszej wyprawy załogowej w końcu to duch przygody decyduje o atrakcyjności tego przedsięwzięcia ale nie należy przesadzać, bo nie uda się zdobyć na nią funduszy. Wyprawy PhD i PhDplus gwarantują odpowiednie zrównoważenie efektów i kosztów oraz największe korzyści naukowe. Deimos stanowiłby doskonałą bazę wypadową na Marsa. Astronauci mogliby wysyłać z niego próbniki atmosferyczne, podpowierzchniowe penetratory oraz pojazdy naziemne i sterować nimi na całej powierzchni planety. Niemal synchroniczna orbita księżyca pozwala bowiem na utrzymywanie bezpośredniej łączności z łazikiem na powierzchni nieprzerwanie przez niemal 40 godz. Fobos znajduje się bliżej planety, więc porusza się szybciej i dlatego jest mniej przydatny. Na obu księżycach astronauci mogliby jednak analizować próbki pobrane z Marsa bez ryzyka, że skażą one Ziemię ewentualnymi organizmami marsjańskimi.
Swobodny dostęp do próżni ułatwiłby działanie takich instrumentów jak spektrometry masowe i mikroskopy elektronowe.